najlepsze chwilówki online

Dlaczego chwilówka na święta to nie jest dobry pomysł?

„Darmowa chwilówka dla nowych klientów” „Pierwsza pożyczka za 0 zł” „Chwilówka na święta bez żadnych kosztów” Tak mniej więcej brzmią i kuszą reklamy firm oferujących szybkie pożyczki pozabankowe. W wielu firmach oczywiście reklamy są zgodne z rzeczywistością, ale warto zastanowić się, czy jeśli w tej chwili brakuje nam kilkuset złotych to czy za kilkanaście dni nagle będziemy je mieli?

Zasadniczą wadą wszelkiego rodzaju kredytów, pożyczek czy chwilówek jest to, że prędzej czy później będzie trzeba je oddać.

Zaraz, ale przecież w grudniu potrzebuję pieniędzy na organizację świąt i prezenty, a w styczniu wezmę wypłatę i wszystko oddam.

Czy to oznacza, że wydatki masz tylko w grudniu, a w styczniu nie będziesz potrzebował pieniędzy żeby przeżyć? Zastanów się, czy skoro wiedząc, że za kilka miesięcy będziesz miał większy wydatek nie byłeś w stanie odłożyć co miesiąc 100 zł żeby go pokryć, a teraz planujesz jednorazowo oddać pół pensji na spłatę chwilówki? Czy w takim przypadku będziesz w stanie przeżyć cały miesiąc za pół pensji, skoro do tej pory nie byłeś w stanie żyć za 90%? Czy aby pod koniec miesiąca nie będziesz potrzebował kolejnej chwilówki na bieżące wydatki, ponieważ Twoja pensja została przeznaczona na spłatę poprzedniej.

Czym grozi „chwilówka na święta”?

Na takiej właśnie zasadzie działalność prowadzą instytucje oferujące pożyczki pozabankowe, tzw. chwilówki. Nawet jeżeli pierwsza pożyczka jest całkowicie darmowa, tzw. chwilówka za 0 zł, to jedynie w przypadku terminowej spłaty. I tu zaczynają się schody. Wyobraź sobie sytuację, w której zarabiasz 2 tys. złotych netto i żyjesz od pierwszego do pierwszego. Twierdzisz, że zarabiasz zbyt mało, żeby oszczędzać. W związku ze świętami oraz sylwestrem decydujesz się na darmową chwilówkę w wysokości 1000 złotych na 30 dni (wersja optymistyczna, ponieważ częstszą sytuacją są te na 14 dni). Chwilówkę bierzesz 15 grudnia, żeby kupić jeszcze prezenty. Szalejesz na zakupach, ponieważ wiesz, że na początku miesiąca bierzesz pensję, więc znów będziesz miał do dyspozycji 2 tys. Z początkiem stycznia opłacasz rachunki, żyjesz normalnie. Do 15 stycznia musisz jednak zwrócić tysiąc złotych, czyli kwotę za którą żyjesz pół miesiąca. W tym momencie masz 2 wyjścia: wydłużyć termin spłaty co jest kosztowne lub wziąć kolejną chwilówkę na spłatę poprzedniej. I w tym momencie kończy darmowa pożyczka lub wpadasz w spiralę zadłużenia, ponieważ kolejnymi zobowiązaniami spłacasz poprzednie.

Dlaczego chwilówki są tak atrakcyjne?

Jako pracownik banku, a więc instytucji konkurencyjnej dla firm pożyczkowych muszę przyznać, że oferta chwilówek, a w szczególności jej opakowanie jest bardzo atrakcyjne. Przede wszystkim ze względu na sprawdzanie wiarygodności klienta, ponieważ chwilówkę może otrzymać w zasadzie każdy. Jeżeli chodzi o koszty to atrakcyjne są tylko pierwsze pożyczki dla nowego klienta, ale z zaznaczeniem, że zostaną spłacone w terminie. Przy kolejnych oprocentowanie jest już bardzo wysokie. Inaczej sytuacja wygląda w banku, ponieważ oprocentowanie jest niższe oraz nie ma aż tylu ukrytych kosztów, jednak z tego względu banki stawiają wyższe wymagania klientom, którzy chcą otrzymać kredyt.

O czym świadczą te różnice? Przede wszystkim o źródle dochodów tych instytucji. Banki zarabiają na oprocentowaniu i prowizjach, w związku z czym dokładnie sprawdzają swoich klientów, żeby zminimalizować ryzyko złych kredytów. Firmy pożyczkowe wolą klientów, którzy nie spłacają pożyczek w terminie, ponieważ dzięki temu mogą naliczać kolejne koszta, które często przewyższają wartość udzielonej chwilówki. W związku z tym oferują chwilówki bez BIK-u, dla osób, które nie mają szans na otrzymanie kredytu w banku.

Dla firm udzielających tzw. szybkich pożyczek, najlepszym klientem paradoksalnie może okazać się osoba, która spóźnia się ze spłatą zobowiązania. W umowach zawarte są bowiem dodatkowe zapisy, w wyniku których wysokość spłaty bardzo często przewyższa należności z tytułu odsetek i prowizji. Za dodatkową opłatą pozabankowi pożyczkodawcy oferują także usługi dodatkowe m.in. wydłużenie terminu spłaty pożyczki. Wysokość takiej opłaty zależy głównie od kwoty pożyczki oraz oczywiście – okresu przedłużenia. Firmy pożyczkowe zarabiają również na kosztach monitów, a także opłatach za przypomnienie. Warto mieć świadomość, że nieuczciwi pożyczkodawcy czerpią korzyści również z zatrzymania opłaty przygotowawczej.

Faktem jest, że pożyczkodawca ma także prawo naliczania odsetek wynikających z tytułu nieterminowej spłaty, w związku z czym uchylanie się od uregulowania zobowiązania albo odsuwanie rozliczenia w czasie może być pierwszym krokiem do popadnięcia w spiralę zadłużenia.

Zanim więc podejmiesz decyzję o zaciągnięciu pożyczki na zorganizowanie świąt, musisz właściwie oszacować możliwość jej terminowej spłaty. Koszt samej pożyczki to jedno, szczególnie że większość firm oferuje promocyjne warunki. Jeśli jednak wpływ środków na pokrycie zobowiązania nie nastąpi w terminie i klient będzie zmuszony przedłużyć termin spłaty, pożyczkodawca nie będzie czekał na uiszczenie prowizji do końca kolejnego miesiąca – będzie wymagał zapłaty z góry. W związku z tym, może warto przestać żyć na zasadzie – zastaw się, a postaw się – kupić tańsze prezenty i cieszyć się świętami spędzonymi w rodzinnej atmosferze, zamiast zastanawiać się czy uda się oddać dług w terminie? Okres świąteczny to tylko kilka szczególnych dni, a długi często zostają na lata…

P.S.: 13 sposobów jak taniej kupić prezenty!!

Podobne

O Autorze 

Finansista, który pokazuje ludziom na co zwrócić uwagę w kontaktach z bankiem czy ubezpieczycielem, czyli jak świadomie poruszać się w świecie finansów.

5 comments

  1. To nie jest dobry pomysł. Ja właśnie próbuję się wydostać z tego piekła, jakim są chwilówki i pętla zadłużenia. Ponieważ na ogół miałem słomiany zapał do takich spraw, postanowiłem pouprawiać finansowy ekshibicjonizm.

  2. Chwilówki są dobrym rozwiązaniem na drobne problemy z gotówką. Przy większych problemach lepiej udać się do banku i na korzystniejszych warunkach podjąć kredyt.

    1. Na drobny problem tak, ale pod warunkiem, że jesteśmy pewni, że spłacimy w terminie i nie będziemy musieli brać kolejnej. A sytuacja często wygląda tak:
      – klient bierze 1000zł chwilówki bo 2 tygodnie przed pensją nie ma pieniędzy na nieprzewidziany wydatek
      – otrzymuje pensję i spłaca chwilówkę
      – przed kolejną pensją znów nie ma pieniędzy, ponieważ wydał je na spłatę chwilówki,
      – bierze kolejną chwilówkę.
      I tak na okrągło, tylko kwoty się zwiększają, aż do momentu, gdy nie ma z czego już spłacać. Znam człowieka, który wziął 2 tys. a już ma do oddania z tego 7 tys. Nie jest przesadnie zmartwiony, ponieważ tłumaczy, że potrzebował nagle gotówki. Ale według mnie trzeba się najpierw zastanowić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.